poniedziałek, 28 stycznia 2013

Murowanie ścian kolankowych i wylewanie wieńca pod murłatę

Jak pisałem w poprzednim poście, murarze mogą kontynuować prace już po kilku dniach od wylania stropu. Zazwyczaj zaczynają od murowania ścian zewnętrznych - tzw. ścian kolankowych. Murowanie tych elementów w zasadzie nie różni się od murowania dołu, poza jednym detalem - na pustakach ścian kolankowych murarze na koniec szalują wieniec. Wieniec to element ściany na którym będą zamontowane murłaty - czyli drewniane belki na których z kolei oprze się cała konstrukcja dachu. Z uwagi na swoją funkcję wieniec musi spełniać kilka warunków:

  • Konstrukcja wieńca jest żelbetowa - jak w przypadku stropu. W szalunek montowane są pręty zbrojeniowe (według projektu), całość jest później zalewana betonem - tu najczęściej wystarczy zamówić mieszankę suchego betonu, murarze rozrobią go już z wodą w betoniarce.
  • Zbrojenie wieńca jest połączone ze zbrojeniem stropu poprzez słupy żelbetowe "wmontowane" w ściany kolankowe.
  • Z wieńca wystają pionowe szpilki - pręty gwintowane - na te pręty zostanie "nadziana" i później przykręcona murłata.
Ściany kolankowe i facjatka przy balkonie
Należy też pamiętać o tym, że o ile wieniec występuje tylko na ściance kolankowej, to krótkie murłaty montowane są też na ścianach facjatek. Tu murarze muszą albo też wylać taki mini wieniec, albo zakotwiczyć pręty gwintowane głęboko w ścianie (u nas tak było - pręty wsunięte są na ponad metr w dół ściany).

Na tym etapie, oprócz ścian kolankowych i facjatek, ekipa muruje też kominy - zazwyczaj do poziomu dachu (dalsza część będzie z cegły klinkierowej) oraz ściany działowe, na których później oprze się konstrukcję dachu (o ile takie ściany są zaplanowane w projekcie).

Zalanie stropu żelbetowego, polewanie świeżego stropu wodą

Etap zalania stropu jest przez większość uważany za jeden z tych przełomowych momentów w budowie domu. I nic dziwnego - sam cieszyłem się jak dziecko mogąc pierwszy raz wejść po wylanych schodach na pierwsze piętro i z tej perspektywy podziwiać działkę i okolicę.

W samym wylewaniu stropu nie ma właściwie nic ciekawego - zamawia się betoniarki - co nie powinno być już takim wydarzeniem (po wylewaniu ław fundamentowych), pompa kierowana przez murarzy w gumiakach tłoczy beton na szalunki. Inwestor może się już tylko przyglądać z dołu (w moim przypadku z palety pustaków ;] ).

Oszalowane jeszcze schody żelbetowe tuż po zalaniu
Ważne natomiast jest to, żeby po wylaniu stropu przynajmniej przez tydzień codziennie polewać go wodą. Dzięki temu unikniemy pękania stropu, co może nastąpić przez nagłe zasychanie betonu. Częstotliwość polewania powinna zależeć od panujących warunków. Jeżeli jest wysoka temperatura i słońce, wtedy musimy polewać strop nawet 3 razy dziennie. Dobrym pomysłem jest wykorzystanie do tego zraszaczy ogrodowych (w Praktikerze można kupić za 30 zł: www.praktiker.pl/produkty,879/zraszacze.html - takie oscylacyjne). Ustawiamy zraszacz w jednym miejscu, czekamy aż powierzchnia stropu stanie się wystarczająco mokra. Potem przeciągamy wąż w inne miejsce, itd.

Strop nadaje się do chodzenia po nim już po 1-2 dniach. Praktycznie po 3 dniach murarze mogą rozpocząć już prace nad ściankami kolankowymi i nośnymi dla więźby. Natomiast szalunki i stemple możemy zdjąć dopiero po 28 dniach. Do tego czasu strop będzie powoli wiązał.

piątek, 25 stycznia 2013

Szalowanie i zbrojenie stropu i schodów żelbetowych

Kolejnym dużym etapem przy budowie domu po rozpoczęciu stawiania ścian jest etap szalowania i zbrojenia stropu. Etap ten zależy jednak od projektu budowlanego i oczywiście od wysokości domu. Jeżeli mamy dom parterowy, to strop nie będzie wylewany, a raczej drewniany - z samych belek i desek. W przypadku domów z poddaszem użytkowym do wyboru możemy mieć strop wylewany - żelbetowy i strop prefabrykowany - na przykład typu Teriva.

To, jaki strop możemy wybrać zależy od projektu budowlanego oraz częściowo od naszych preferencji. Stropy typu Teriva stawia się dużo szybciej, mogą być też trochę tańsze od stropów żelbetowych. Nie zawsze są jednak możliwe - szczególnie jeżeli budynek ma nieregularny przekrój, o wielu wykuszach i załomach. Przy wysokim stopniu skomplikowania może okazać się, że złożenie stropu z elementów prefabrykowanych będzie dużo trudniejsze niż wykonanie stropu żelbetowego, a nawet niemożliwe. Pojawiają się też opinie, że stropy prefabrykowane mogą mieć niewystarczającą wytrzymałość na obciążenia. Ja osobiście słyszałem kilka tego typu historii - że po jakimś czasie strop prefabrykowany się wybrzusza. Przy stropach prefabrykowanych na pewno trzeba uważać na umiejscowienie ścian działowych na poddaszu - gdy będą wykonywane z cegieł czy pustaków.

Wykonanie stropu żelbetowego

Szalowanie stropu monolitycznego
Strop żelbetowy z uwagi na zwartą budowę (monolityczną) jest bardzo wytrzymały i możliwe jest nawet stawianie ścian działowych nie w linii ścian nośnych na parterze. Niestety, wykonanie stropu monolitycznego jest bardziej czasochłonne.

Przede wszystkim, powierzchnia stropu musi być dokładnie zaszalowana. Zarówno od dołu, jak i po bokach. Do szalowania będziemy potrzebować sporo desek - nawet do 3-4 metrów sześciennych (deski te po usunięciu grubszych grudek można później wykorzystać do deskowania dachu). Szalowanie po bokach można wykonać poprzez wymurowanie ścianek z cieńszych pustaków, chociaż myślę, że to osłabia trochę konstrukcję - strop opiera się wtedy nie o całą szerokość pustaka, tylko o jego część.

Szalunki muszą być podparte stemplami budowlanymi, i to dosyć gęsto, bo muszą wytrzymać napór betonu. W domu o średniej powierzchni na strop będziemy potrzebować nawet ok 200-250 stempli. Etap szalowania jest bardzo ważny, bo źle podparte i wzmocnione szalowanie może runąć pod naporem betonu.

Zbrojenie stropu żelbetowego
Po zaszalowaniu stropu wykonuje się zbrojenie. Pręty zbrojeniowe muszą być ułożone zgodnie z projektem budowlanym ze szczególnym uwzględnieniem zagęszczeń w miejscach takich jak krawędzie stropów, belki podporowe pod ściany na poddaszu i innych zaplanowanych miejscach. Zazbrojony strop musi zostać odebrany przez kierownika budowy. Warto zadbać o to, żeby kierownik był faktycznie kierownikiem, a nie osobą podpisującą papiery - inwestor bez doświadczenia może nie wychwycić błędów w konstrukcji czy podparciu stropu.

Jednocześnie z szalowaniem i zbrojeniem stropu wykonuje się też szalunki pod schody na poddasze - o ile oczywiście chcemy mieć schody żelbetowe. Szalowanie schodów może być dosyć skomplikowane, jeżeli schody mają łuki i łagodne zejścia od spodu - wtedy murarze muszą kombinować z elastycznymi szalunkami na przykład z płyt pilśniowych. Schody powinny łączyć się na stałe z wylewką na fundamentach. Warto też połączyć schody prętami gwintowanymi ze ścianą.

czwartek, 24 stycznia 2013

Murowanie ścian domu z pustaków ceramicznych Leier

Etap murowania ścian to chyba najciekawszy etap w całej budowie domu jednorodzinnego. To wtedy powstają zarysy poszczególnych pomieszczeń. Wtedy widzimy pierwszy raz gdzie i jak będą wyglądać okna, drzwi. I w tym etapie zmienia się najwięcej na samej budowie. W ciągu kilku tygodni z płaskiej konstrukcji fundamentów wyrastają pionowe ściany i powstają pierwsze elementy bryły budynku.

Oczywiście przed murowaniem ścian powinniśmy zaopatrzyć się w odpowiednie materiały. Pierwsza rzecz, to wybór pustaków, z których będziemy stawiać budynek. Możemy bazować na tym, co jest w projekcie budowlanym. Jednak na przykład u nas, projekt zakładał jednowarstwowe ściany z samych pustaków ceramicznych firmy Porotherm o grubości ok 45 cm. Teoretycznie taka ściana dawała przenikalność cieplną na poziomie zgodnym z normami. Ale na pewno nie był to największy poziom izolacji. Dlatego zdecydowaliśmy się na ściany dwuwarstwowe - 25 cm pustaka i 15 cm styropianu. Przy tym wyborze ważne było zachowanie zewnętrznej kubatury budynku - w przeciwnym razie przy odbiorze domu mógłby być problem. Kolejny wybór dotyczył samego materiału do budowy. W przypadku ściany o grubości około 25 centymetrów mieliśmy do wyboru albo pustaki typu max albo pustaki zbliżone do tych z Porotherma (akurat Wienenbergera nie braliśmy pod uwagę ze względu na cenę, skłanialiśmy się raczej ku Leierowi). Ostateczna decyzja zależała od kosztów. Akurat tak się złożyło, że koszt pustaków ceramicznych Leier był niższy niż typu max. Poza tym, nasza ekipa budowlana powiedziała, że za maxa trzeba będzie dopłacić 1000 zł (z uwagi wolniejsze stawianie ścian).

Do pustaków na ściany nośne trzeba też doliczyć pustaki na ścianki działowe - ok 12,5 cm oraz kilka palet cegły pełnej - do murowania kominów i ewentualnych trudnych wykończeń okien. Cegły pełne przydają się też czasem do podmurowania poziomu, jeżeli jego wysokość nie jest taka jak wysokość pustaka - lepiej wtedy położyć na przykład dwa rzędy cegieł, niż ciąć wszystkie pustaki. Warto też uczulić ekipę budowlaną, żeby wmurowali po kilka cegieł na przemian z pustakami na obrzeżach drzwi zewnętrznych i bramy garażowej. Pustaki ceramiczne takie jak Leier są bardzo kruche i mają dziury w środku, co utrudnia mocowanie kotw. Kilka cegieł pełnych powinno ułatwić późniejszy montaż drzwi i zwiększyć ich bezpieczeństwo.

Oprócz cegieł i pustaków konieczne jest zamówienie piasku, cementu, kilku zbiorników z plastyfikatorem oraz folii izolacyjnej (plastpapy) - takiej jak wcześniej do izolacji poziomej ław fundamentowych. Ekipa murarska może też poprosić nas o zamówienie kilku desek - konieczne będą już na tym etapie do wyznaczania poziomów oraz stempli budowlanych do zabezpieczenia okien. Chyba, że będziemy mieli nadproża prefabrykowane.

Zobacz też:
Pustak ceramiczny max czy Porotherm

poniedziałek, 21 stycznia 2013

Zabezpieczenie fundamentów na zimę

Temat zabezpieczenia fundamentów na zimę być może nie każdego dotyczy, ale pisze o nim, bo akurat u nas tak wypadło, że fundamenty skończyliśmy na jesień i nie było sensu jeszcze w tym samym roku kontynuować prac. Z drugiej strony, wiele osób sugerowało mi takie rozwiązanie z uwagi na spokojne ułożenie się fundamentów przez pół roku w glebie.

Jak zabezpieczyć fundamenty na zimę?

Teoretycznie, fundamenty bez żadnego zabezpieczenia powinny spokojnie przetrzymać zimę. Jedynym problemem, który może się pojawić, jest wnikanie wody w szczeliny w chudziaku lub między podłogą a ścianami fundamentowymi. Woda po wejściu w szczelinę może zamarznąć rozsadzając szparę i tworząc większe bruzdy. Z drugiej jednak strony, bruzdy takie nie powinny być dużym problemem, bo na chudziaka i tak idzie jeszcze cała podłoga z papą, styropianem i wylewką.

Można jednak przynajmniej przykryć całość fundamentów folią budowlaną. Tu tylko uwaga (bo sami tego doświadczyliśmy) - folia musi być dosyć solidnie przyciśnięta cegłami. Nie wystarczy tylko postawić cegły tu i tam, bo przy mocniejszym wietrze cała folia zostanie porwana.

Bajorko dookoła fundamentów
Warto też pomyśleć nad obsypaniem piaskiem fundamentów z zewnątrz. Pisałem o tym w poprzednim poście, jednak wiele osób może zastanawiać się, czy takie obsypanie fundamentów już na tym etapie jest konieczne - uważam że jest. Po pierwsze, w dole po zdjętym humusie dookoła fundamentów może gromadzić się woda podmywając ściany fundamentowe. Po drugie, większy poziom wysypanego piasku powoduje podwyższenie poziomu przemarzania gruntu. Jeżeli obsypiemy fundamenty do poziomu zbliżonego do ostatecznego poziomu ziemi, to mamy pewność, że ławy fundamentowe znajdą się pod poziomem przemarzania.

niedziela, 20 stycznia 2013

Zasypanie fundamentów i wylanie chudziaka pod podłogę

W zasadzie jeszcze przed ociepleniem ścian fundamentowych warto zasypać wnętrze fundamentów. Konieczne jest wykorzystanie do tego celu piasku, a nie ziemii, którą wcześniej wykopaliśmy z powierzchni domu. Ziemia taka może zawierać glinę, która będzie się nierówno zagęszczać. Może też zawierać fragmenty gleby, w której nadal będą zachodzić procesy gnilne. Obie sytuacje mogą doprowadzić do osiadania i pękania posadzki.

Zasypując fundamenty konieczne jest ich zagęszczanie. W zasadzie powinno się to robić co 20-30 cm. Tzn najpierw nasypujemy około 20-30 centymetrów piasku w pionie na powierzchni całych fundamentów, a potem przejeżdżamy po całości zagęszczarką. Później kolejna warstwa i znów zagęszczenie. Dzięki temu mamy pewność, że piasek jest zbity i nie będzie osiadał. Warto też na koniec polać całość obficie wodą, która też spowoduje zagęszczenie poszczególnych warstw.

Źródło: http://www.mybudujemy.pl/
Piasek powinien sięgać około 8-10 cm poniżej górnego poziomu ścian fundamentowych - w zależności od projektu domu. Powyżej tego poziomu zostanie później wylany chudy beton.

Kanalizacja w fundamentach

Jeszcze przed wylaniem chudziaka konieczne jest założenie kanalizacji. Rury kanalizacyjne montuje hydraulik wykopując kanały we wcześniej przysypanym piasku. Oprócz samych wyjść pod konkretne sprzęty na dole konieczne jest zaplanowanie pionów - dla piętra czy poddasza oraz wprowadzenie wody (zazwyczaj pod ławami fundamentowymi). Na tym etapie powinniśmy też pamiętać o założeniu rury doprowadzającej powietrze do kominka.

Wylanie chudego betonu

Po zasypaniu rur kanalizacyjnych i ewentualnie ponownym zagęszczeniu (tu trzeba uważać, żeby nie przejeżdżać zagęszczarką zbyt blisko rur - mogą pęknąć) możemy przystąpić do wylania chudego betonu. Chudziak wylewany jest bezpośrednio na piasek i stanowić będzie podstawę pod późniejszą podłogę. Chudziak zazwyczaj wylewany jest przez ekipę murarzy z betoniarki.

Po wylaniu chudziaka (albo jeszcze przed) możemy zasypać fundamenty też z zewnątrz. Do tego też lepiej użyć piasku, chociaż to już zależy od tego co będzie dookoła budynku (na pewno piasek musi pójść pod taras, schody czy podjazd do garażu).

piątek, 18 stycznia 2013

Izolacja przeciwwilgociowa i ocieplenie ścian fundamentowych

Bardzo często po etapie murowania ścian fundamentowych ekipa murarzy opuszcza budowę zostawiając nam do wykonania następujące rzeczy.

Izolacja pionowa ścian fundamentowych

Pierwszą rzeczą, którą musimy wykonać na tym etapie jest izolacja przeciwwilgociowa ścian fundamentowych. Etap ten jest ważny, ponieważ prawidłowe zaizolowanie pustaków uniemożliwi podchodzenie wilgoci w górę ścian, a w rezultacie do samego domu. Ściany izoluje się najczęściej gotowymi mieszankami bitumicznymi (np dysperbitem). Ściany izolujemy ze wszystkich stron - tzn z zewnątrz i wewnątrz budynku. Malujemy również ściany wewnętrzne (w obrysie budynku). Warto też zaizolować górę ścian, chociaż tu zdania są podzielone, ponieważ na górze i tak przed rozpoczęciem murowania murarze położą folię izolacyjną (podobnie jak wcześniej na ławach fundamentowych).

Źródło: www.glospsb.pl
Dobrze jest najpierw zagruntować ściany mieszając dysperbit pół na pół z wodą. Taka mieszanka wypełni szczeliny i spowoduje, że kolejne warstwy będą się lepiej trzymały. Warto też oczywiście przed rozpoczęciem prac oczyścić ściany, z grubszych nieczystości i piasku. Po zagruntowaniu należy położyć przynajmniej jedną warstwę izolacji. To też najlepiej zrobić dużym pędzlem (ławką). Niektórzy doradzają, żeby położyć na to jeszcze jedną warstwę - przynajmniej na zewnętrznych ścianach fundametów.

Ocieplenie ścian fundamentowych

Kolejnym etapem po zaizolowaniu ścian fundamentowych jest ich ocieplenie. Do tego stosujemy specjalny styropian utwardzony (do podłóg i fundamentów). Styropian klejony jest najpierw do ściany, a potem otaczany i zaklejany siatką. Zewnętrzna siatka z klejem stanowi ochronę dla styropianu przed czynnikami zewnętrznymi.

Folia z wypustkami

Jeszcze przed zasypaniem ścian fundamentowch należy owinąć je specjalną folią z wypustkami. Folia ta umożliwi spływanie skroplonej pary wodnej po ścianach w dół, dzięki czemu woda nie będzie miała na stałe kontaktu ze ścianami. Pamiętajmy, że wypustki muszą być skierowane w stronę ściany, a nie na zewnątrz.

czwartek, 17 stycznia 2013

Wylewanie ław i murowanie ścian fundamentowych

Niedługo po wykopaniu kanałów pod ławy powinien zostać wylany beton. Chyba, że ławy są oszalowane, w przeciwnym wypadku każdy dzień zwłoki zwiększa ryzyko oberwania się ziemi i zniekształcenia wykopu.

Oczywiście, przed zalaniem ław fundamentowych konieczne jest ich zazbrojenie. Zazwyczaj ekipa przygotowuje sobie zbrojenia poza wykopami już o odpowiednich wymiarach i po przygotowaniu wykopów  lub szalunków umieszcza w nich zbrojenia. Ważne jest też to, żeby te zbrojenia odebrał kierownik budowy. Jest to jeden z etapów budowy, który może wpłynąć na konstrukcję i bezpieczeństwo użytkowania całego budynku, dlatego szczególnie ważne jest dobre przygotowanie zbrojeń. Kierownik budowy potwierdza zbrojenie fundamentów odpowiednim wpisem w dzienniku budowy domu.

Po odbiorze zbrojeń możemy przystąpić do wylewania ław. Liczba metrów sześciennych, które są potrzebne na ławy zależy od ich grubości, długości i wysokości. Liczby te mogą być bardzo różne. Na przykład u nas wyszło około 18 metrów sześciennych betonu. Ale znam i ludzi, u których ściany fundamentowe były murowane tylko na dwa pustaki i tam wyszło prawie 30 metrów.
Źródło: spokojnaprzystan.blogspot.com

Murowanie ścian fundamentowych

Kilka dni po wylaniu ław fundamentowych możemy przystąpić do murowania ścian fundamentowych. Jeżeli ławy są w szalunkach, wtedy też dobrze jest je podlewać wodą do 2-3 dni po wylaniu, żeby nie pękały. W przypadku ław wylewanych bezpośrednio do gruntu beton zaciąga wilgoć z ziemi, chyba, że jest bardzo sucho i gorąco.

Pod pierwsze pustaki ścian kładzie się jeszcze grubą folię izolacyjną, która uniemożliwi podchodzenie wilgoci w górę fundamentów. Murowanie ścian fundamentowych w zasadzie przypomina zwykłe murowanie ścian i przebiega dosyć szybko dzięki dużym wymiarom pustaków. Oczywiście warto skontrolować ekipę murarską w zakresie równości ścian i pionów. Warto też zmierzyć kilka głównych wymiarów - na przykład szerokość budynku i porównać to z projektem.

środa, 16 stycznia 2013

Wytyczenie i wykopanie fundamentów pod dom

Po uzyskaniu pozwolenia na budowę domu musimy jeszcze poczekać 30 dni aż pozwolenie się uprawomocni. W tym czasie sąsiedzi i wszystkie strony zainteresowane mają czas na składanie swoich zastrzeżeń odnośnie budowy (informacja o pozwoleniu wysyłana jest do tych osób pocztą).

Rozpoczęcie prac nad fundamentami

Po tym czasie możemy rozpocząć prace nad wytyczeniem fundamentów. Najczęściej robi się to tak, że najpierw geodeta wyznacza prostokątny obrys fundamentów - tak, żeby krawędzie wykraczały około 2-3 metrów poza najbardziej wysunięte krawędzie ław fundamentówych. Dzięki wyznaczeniu takich czterech punktów operator koparki wie, jaki obszar humusu należy zdjęć. Humus, to warstwa urodzajna ziemii. Musi zostać bezwzględnie zdjęta. Po pierwsze, warstwa ta pracuje, więc posadzenie budynku na humusie oznaczałoby jego osiadanie i inne procesy gnilne pod fundamnetami. Po durugie, zdjęcie humusu ułatwia prace koparce zajmującej się wykopami pod ławy, oraz później murarzom (na przykład przy wyznaczaniu poziomów).

Zazwyczaj też, już na etapie wyznaczania obrysu fundamentów, geodeta wyznacza też poziom posadowienia budynku. Chociaż poziom ten często nie jest zachowywany - często architekt nie odwiedza nawet działki, więc nie wie o ukształtowaniu działki (minimalny skos może powodować konieczność podwyższenia budynku i obsypania go ziemią ze strony spadku.

Źródło: forum.muratordom.pl
Po zdjęciu humusu geodeta odwiedza nas raz jeszcze i wyznacza położenie ław fundamentowych. Czasami geodeta upiera się, żeby zaznaczyć jak najwięcej punktów załamań (jest to dla niego większy zarobek, a poza tym geodeta jest odpowiedzialny za prawidłowe umiejscowienie budynku na działce). Czasami jednak udaje się wyznaczyć tylko kilka najważniejszych punktów (4-6) i resztę wyznaczają już murarze.

Po wyznaczeniu krawędzi ław znów zamawiamy koparkę, która wykopuje koryta pod ławy fundamentowe. Na tym etapie mamy do wyboru dwa, a nawet trzy rozwiązania. Ławy fundamentowe mogą być lane bezpśrednio w ziemię - wystarczy wtedy wykopać równe ławy i zadbać o wytrzymałe ściany wykopów. Można też wykopy wyłożyć folią, wtedy beton nie miesza się z warstwą nośną. Można też zdjąć więcej ziemii i przygotować szalunki pod ławy. Ostatni sposób jest najbardziej czasochłonny, ale jest niezbędny w przypadku niekorzystnej ziemii (na przykład przy piasku).

wtorek, 15 stycznia 2013

Formalności przed budową domu - uzyskanie pozwolenia

Gdy już wybierzemy projekt naszego domu, warto zacząć załatwiać formalności. Przede wszystkim, z projektem musimy udać się do architekta. Tu potrzebujemy też kilka dodatkowych elementów - wypis i wyrys z przestrzennego planu zagospodarowania i mapkę do celów projektowych.

Architekt wprowadzi ewentualne poprawki (tu pamiętajmy, że nie wszystko da się zmienić, czasami teoretycznie drobna zmiana może wymagać poważnych zmian w instalacjach lub konstrukcji budynku).

Zadaniem architekta jest też zazwyczaj przygotowanie całej dokumentacji do pozwolenia na budowę. W skład tej dokumentacji wchodzą:
  • Projekt domu - ten gotowy, który kupiliśmy, ewentualnie ze zmianami
  • Instalacje wewnętrzne - prąd, wod-kan, co i ewentualnie instalacja gazowa powinny zostać dodatkowo podpisane i ostęplowane przez odpowiednich projektantów instalatorów
  • Projektanci ci też opracowują wewnętrzne instalacje na działce
  • Podobnie architekt wrysowuje dom w działkę
  • I zbiera dokumenty w jedną całość tworząc projekt budowlany
Projekt budowlany składa się w starostwie. Zazwyczaj projekt składa architekt - tak jest łatwiej, ponieważ czasami brakuje niektórych elementów i lepiej, gdyby architekt już kontaktował się z urzędnikami.

W ciągu 30 dni powinno zostać wydane pozwolenie na budowę domu.

Wybór projektu własnego domu - jak wybrać projekt

Zazwyczaj pierwszą poważną decyzją przy budowie domu (oczywiście o ile już mamy działkę) jest wybór odpowiedniego projektu domu. Od projektu zależy nie tylko nasze późniejsze odczucia i wygląd domu, ale też cała budowa.

Gotowy czy na zamówienie?

Najlepiej jest chyba skorzystać z gotowych projektów, o ile nie mamy specjalnych potrzeb - takich jak na przykład wyjątkowo wąska lub nieregularna działka. Gotowy projekt jest dużo tańszy niż projekt tworzony na zamówienie. W przypadku gotowego projektu zapłacimy około 2-3 tysięcy za sam projekt i dodatkowo około 3-4 tysięcy złotych za adaptację (ewentualne zmiany, wrysowanie budynku w działkę, zaplanowanie wewnętrznej sieci zasilającej, kanalizacji czy szamba, wodociągu i ewentualnie gazu). Projekt tworzony na zamówienie jest zazwyczaj dużo droższy - ja dwa lata temu dostałem ofertę na projekt za około 15 000 zł (już z przygotowaniem dokumentacji do pozwolenia na budowę).

Na co zwrócić uwagę

Źródło: http://www.archeton.pl/projekt-domu-celestamini_1168_opisogolny
Poniżej kilka podstawowych pomysłów odnośnie tego na co zwrócić uwagę przy wyborze projektu:

  • Dopasowanie do kierunków świata
    Warto zwrócić uwagę na to, gdzie zaplanowane jest w projekcie południe. Zazwyczaj w projektach na południowych ścianach jest więcej okien. Najczęściej też na południu zlokalizowany jest salon. Po stronie północnej umieszczona jest kotłownia i garaż. Warto zweryfikować te ustawienia z własną działką, tak, żeby później nie okazało się, że większość okien będziemy mieć na stronie północnej.
  • Rodzaj ogrzewania
    Warto zweryfikować jaki jest zaplanowany rodzaj ogrzewania. Najczęściej, w projektach gotowych mamy ogrzewanie gazowe. Jeżeli planujemy właśnie ogrzewanie gazem czy olejem opałowym, to nie powinno być w takim przypadku większego problemu. Gorzej, jeżeli chcemy ogrzewać ekogroszkiem. Należy wtedy skonsultować się z architektem - czy dany projekt może być przerobiony na ekogroszek. W przypadku palenia węglem potrzebny będzie większy komin, większa kotłownia i samo miejsce na opał. Pamiętajmy też, że jeżeli decydujemy się na węgiel, to dobrze, żeby kotłownia miała oddzielne wejście z zewnątrz (żeby nie taszczyć węgla przez całe mieszkanie).
  • Elementy konstrukcyjne
    Zwróćmy też uwagę na elementy konstrukcyjne - będą one ważne przy budowie domu. Przede wszystkim, pytanie jaki jest zaplanowany dach. Jeżeli w projekcie dach ma być z blachy, wtedy bez poważnych zmian w konstrukcji nie będziemy mogli założyć dachówki ceramicznej. Warto też sprawdzić rodzaj stropu i już na tym etapie zadecydować, czy ma być lany, czy prefabrykowany. Podobnie jest ze schodami i rodzajem więźby dachowej.
  • Diabeł tkwi w szczegółach
    Do tego dochodzą szczegóły konstrukcyjne, o których często nie zdajemy sobie sprawy przy wyborze projektu. Na przykład, warto sprawdzić, czy poziom podłogi jest taki sam we wszystkich pomieszczeniach (być może nie będziemy chcieli mieć progu w salonie). To samo dotyczy sufitu - czasami w projektach zaplanowane są niepotrzebne obniżenia i zmiany poziomu. Warto sprawdzić rodzaj i wymiary okien - te niewymiarowe będą droższe, a już najdroższe będą okrągłe lub z łukami.

Witam na moim blogu!

Witaj na moim blogu. Skoro go odwiedzasz, to znaczy, że jesteś przed lub w trakcie budowy lub wykańczania domu. Sam wiem jakim projektem jest budowa domu i jak bardzo czasem potrzeba inspiracji czy opinii innych. Dlatego postanowiłem założyć tego bloga.

Jestem w trakcie wykańczania własnego domu. Budowę rozpocząłem w zeszłym roku. Teraz zaczynamy prace w środku. Mam nadzieję, że moje opisy poszczególnych etapów budowy okażą się dla Ciebie przydatne.